Zaskakujące szkolenia dla służb
W czasie, kiedy spółką BitBay, a potem Zondacrypto, interesowały się służby, jej pracownicy latami szkolili nie tylko prokuratorów czy policjantów, ale i funkcjonariuszy celno-skarbowych. Ujawniamy kulisy tej współpracy.
Wokół BitBay, która zmieniła potem nazwę na Zondacrypto, ciemne chmury zbierały się od lat. Od 2022 r. toczy się śledztwo o uprowadzenie jej twórcy Sylwestra Suszka, w którym badane są wątki finansowe – sprawę nagłaśniały media, wiedzę o niej mieli pracownicy organów ścigania. Równocześnie pracownicy „Zondy” szkolili ludzi służb w zakresie kryptowalut, a niektóre relacje wykraczały nawet poza formalną drogę. „Rzeczpospolita” poznała treść maili, które pokazują szokującą poufałość śledczych z pracownikami Zondacrypto.
Dziś śledztwo w sprawie Zondacrypto – największej afery ostatnich lat – dotyczy, oprócz podejrzenia oszustwa na wielką skalę, również prania brudnych pieniędzy, czyli ich transferu przez powiązane podmioty, w celu zgubienia śladu i ich ukrycia. Prowadzi je od połowy kwietnia tego roku Prokuratura Regionalna w Katowicach.
Rozmawiano o studiach podyplomowych
Krajowa Administracja Skarbowa, do której zadań należy monitoring takich właśnie przepływów finansowych, korzystała ze szkolenia, na którym prelegentami byli pracownicy Zondacrypto – ustaliła „Rz”. – To ewidentny konflikt interesów. A mówiąc wprost, korzystanie z ludzi Zondacrypto jako ekspertów od kwestii kryptowalut, w sytuacji kiedy trwa śledztwo dotyczące...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
