Unia szykuje się do negocjacji z Rosją
Ministrowie spraw zagranicznych „27” zastanowią się w środę w Limassol na Cyprze, czy i kto mógłby reprezentować zjednoczoną Europę w rokowaniach z Rosją.
Po raz pierwszy od czterech lat w sobotę Emmanuel Macron wykręcił numer do Aleksandra Łukaszenki. Ostrzegł białoruskiego dyktatora, aby „nie dał się wciągnąć” w wojnę z Ukrainą. I poradził, aby „zrobił, co konieczne” dla poprawienia relacji z Unią.
W Paryżu, podobnie jak w innych stolicach europejskich, narasta obawa, że Putin może szykować ofensywę przeciw Ukraińcom od północy, z terytorium białoruskiego. Nie da się nawet wykluczyć bezpośredniego uderzenia na Kijów. Macron nie ma więc złudzeń, że pokój na wschodzie jest blisko. Ale wraca do powtarzanego od dawna postulatu, że „Europejczycy muszą mieć miejsce za stołem negocjacji”.
Tyle że tym razem do francuskiej strategii przyłącza się coraz więcej stolic. – Jeśli nie siedzisz za stołem, stajesz się częścią menu – ostrzegł prezydent Finlandii Alexander Stubb. 7 maja przewodniczący Rady Europejskiej António Costa powiedział, że „Unia musi się zorganizować”, aby być gotowa do rozmów z Putinem.
Układ się zmienił przede wszystkim dlatego, że...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)