Miny, niebezpieczna pamiątka po najeźdźcach
Od czterech lat setki saperów próbują rozminować wyzwolone części kraju. Miny nadal tkwią w ziemi na terytorium wielkości Grecji.
Około 1/4 terenu Ukrainy jest zaminowana lub zasypana niewypałami, nawet w tych okolicach Kijowa, które odbito jeszcze w marcu 2022 r. Saperzy cały czas pracują na przykład w podkijowskiej Buczy. Zagrożone jest każde miejsce okupowane wcześniej przez Rosjan.
– Gdziekolwiek była okupacja, tam są pola minowe i niewypały. (…) Ukraina nie zostanie rozminowana nawet w ciągu najbliższych dziesięciu lat – mówi Olha Szustowa z ukraińskiej części HALO Trust, międzynarodowej organizacji zajmującej się usuwaniem min w 28 krajach świata. Wszyscy eksperci przyznają, że Ukraina jest jednym z najbardziej zaminowanych krajów. Nie tylko na terenach, które wyzwolono po ponad pół roku okupacji, ale nawet na tych – jak podkijowska Bucza – gdzie Rosjanie byli tylko przez miesiąc.
Rosja (oraz m.in. USA i Chiny) nigdy nie podpisała Konwencji Ottawskiej zakazującej produkcji i używania min. „Masowe wykorzystanie przez nią takich środków stworzyło asymetryczną przewagę agresora” – wyjaśniało ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych, dlaczego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)