Cyberbezpieczeństwo to nie teoria
W wielu firmach z sektora MŚP i jednostkach samorządowych potrzebna jest zmiana myślenia i realne podniesienie odporności cybernetycznej. Sam zakup sprzętu czy licencji na oprogramowanie to za mało – mówi Anna Piechocka, dyrektor zarządzająca DAGMA Bezpieczeństwo IT.
Nieodłącznym składnikiem cyfryzacji jest cyberbezpieczeństwo, a w Polsce zaczęła obowiązywać nowa ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Czy jest to już obowiązkowy temat dla zarządów, dla kadry menedżerskiej? Czy nasz biznes czuje wagę tej sprawy?
Powiedziałabym, że bywa różnie. Są firmy, w których ta świadomość jest ogromna i rzeczywiście zarządy i działy cyberbezpieczeństwa poświęcają temu sporo uwagi. Ale bywają takie miejsca, to szczególnie mniejsze firmy, gdzie ta świadomość jest znacznie niższa i tam z bezpieczeństwem też jest gorzej.
Ciągle istnieje tu podział na MŚP i korporacje.
Wielkie firmy zwykle mają rozbudowane działy prawne, które rozumieją bieżące ustawodawstwo i przygotowują informacje dla zarządu. Zarząd reaguje i wydaje odpowiednie dyspozycje. W mniejszych firmach zwykle jest tak, że służby prawne są mniejsze. Siłą rzeczy nie ma kto przekazać zarządowi informacji,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
