Pieniędzy więcej, problemy pozostają
Samo wyrastanie z długu nie rozwiąże problemu polskich finansów publicznych – mówią ekonomiści. Ale idą wybory i na solidne zaciskanie pasa rząd się nie zdecyduje. Nawet jeśli jest ono konieczne.
Do komunikatów o szybkim tempie wzrostu zadłużenia Polski wywołanego deficytem permanentnym w finansach publicznych zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Teraz okazuje się, że w rekordowym tempie rosną też dochody publiczne. Łączne wpływy do budżetu państwa i wszystkich innych publicznych instytucji w 2025 r. okazały się najwyższe od co najmniej dwóch dekad. Mało tego, istotnie wzrosła też relacja dochodów publicznych do PKB.
Polskim finansom publicznym pomógł wzrost zebranej składki na ubezpieczenia społeczne. To efekt wyższych wynagrodzeń, od których jest ona naliczana, ale też dużej liczby odprowadzających ją obcokrajowców. W minionym roku dobrze wyglądała też ściągalność VAT, w górę poszły dochody budżetu z CIT.
Finansom państwa wyraźnie pomaga ponadto...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)