Najpierw praktyka, później regulacja, czyli jak wdrażać local content
Dobre praktyki, mniej regulacji, a więcej kompetencji to klucz do osiągnięcia sukcesu we wdrażaniu krajowego łańcucha dostaw. Debata „Rzeczpospolitej” poświęcona local contentowi pozwoliła na pierwsze wnioski i rekomendacje.
Przedstawiona przez Ministerstwo Aktywów Państwowych definicja local contentu, która jeszcze nie okrzepła, oznacza wartość towarów lub usług wyprodukowanych lub świadczonych przez podmiot krajowy. Zdaniem uczestników debaty „Rzeczpospolitej” pod tytułem „Local content w budowie bezpieczeństwa energetycznego Polski” kluczem do osiągnięcia sukcesu, a więc rosnącego udziału polskich firm w wygrywanych przetargach w ramach procesu modernizacji polskiej energetyki nie będą nowe ustawy i rozporządzenia, tylko dobre praktyki, elastyczność działania, odwaga komisji zakupowych i wzmocnienie kompetencji państwowych organów. Kluczem do mobilizacji polskich firm może okazać się pakietowanie zamówień.
Pakietowanie zamówień
Zdaniem wiceministra energii Konrada Wojnarowskiego, który otworzył debatę, definicję local contentu podaną przez Ministerstwo Aktywów Państwowych trzeba traktować w wymiarze symbolicznym, bo za definicją muszą iść konkretne działania, rozwiązania nie tylko strategiczne, legislacyjne, ale także finansowe.
– Samo nastawienie na local content, czyli krajowe komponenty w łańcuchu dostaw szeroko pojętym, jest tutaj kluczowe, ale bez zmian w prawie, w tym prawie europejskim, wydaje się, że będzie ciężko osiągnąć i wprowadzić w życie zasady krajowego łańcucha dostaw – mówi przedstawiciel rządu i dodaje, że konieczne jest...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
