Europa – mamy wszystko, czego potrzeba
Nie musimy czekać na zgodę 27 państw UE, aby osiągać postępy w gospodarce, bezpieczeństwie i demokracji. Możemy iść do przodu dzięki systemowi wzmocnionej współpracy, jak np. przy tworzeniu strefy Schengen – piszą ministrowie spraw zagranicznych Polski i Hiszpanii.
Czy my, Europejczycy, jesteśmy w stanie znaleźć porozumienie? To bez wątpienia pytanie egzystencjalne, na które musimy sobie odpowiedzieć dzisiaj – zwłaszcza ci z nas, którzy ponosimy odpowiedzialność za pozostawienie przyszłym pokoleniom silnej Europy, która mówi własnym głosem; Europy, która nadal jest projektem pokojowym i demokratycznym zgodnie ze spuścizną, jaką pozostawili nam jej ojcowie założyciele, od Schumanna po Willy'ego Brandta; Europy, której głos się liczy.
Hiszpania i Polska – wspólna wizja
Na kontynent europejski powróciła wojna. Agresja Rosji na Ukrainę zachwiała utrwalonymi założeniami dotyczącymi bezpieczeństwa w Europie i przypomniała nam, że pokoju nie można uważać za rzecz oczywistą. Tymczasem mocarstwa autorytarne stają się coraz śmielsze, przymus ekonomiczny jest coraz częściej wykorzystywany jako narzędzie sprawowania władzy, a porządek międzynarodowy oparty na zasadach jest poddawany coraz większym naciskom.
To są realne zagrożenia, ale również powody, aby iść do przodu z jeszcze większą determinacją. Jedynym sposobem na to, aby móc iść naprzód, nie jest pogłębianie nacjonalizmu, ale zwiększanie jedności. Nie tylko poprzez mnożenie zasad i procedur, ale przez wykazywanie większej woli politycznej. To są dwa źródła sprawczości Europy i dlatego ci, którzy chcą, żebyśmy byli słabi, mali i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

