Pomysły na Turów są, ale brakuje siły sprawczej
Oficjalnie elektrownia i kopalnia węgla brunatnego Turów ma działać do czasu, kiedy wygasa jej koncesja, a więc do 2044 r. Tempo transformacji energetycznej oraz rządowe dokumenty strategiczne mogą jednak wymusić wcześniejsze zamknięcie kompleksu.
Temat przyszłości Zagłębia Turoszowskiego odżył na nowo po tym, jak wspólnie z innymi samorządami, przedsiębiorcami oraz organizacjami pozarządowymi, burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz złożył 28 maja w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów list z apelem do Donalda Tuska o przygotowanie specustawy i powołanie specjalnej instytucji zarządzającej transformacją w związku z wygaszaniem elektrowni i kopalni Turów oraz o uruchomienie środków z Funduszu Modernizacyjnego (zasila go część środków ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2). Zaapelowali oni też o ustanowienie subregionu „obszarem priorytetowego rozwoju”.
Jak mówi nam Wojciech Dobrołowicz, burmistrz Bogatyni, planów i decyzji dotyczących transformacji energetycznej władze w regionie nie znają. – Planów nie znamy, a informacje, które do nas docierają w odpowiedzi na nasze pisma i apele, są rozbieżne. KWB Turów posiada koncesję na wydobycie węgla do 2044 r., poszczególne resorty wskazują jednak różne, znacznie bliższe terminy zakończenia wydobycia. Jest więc konieczność pilnego przygotowania i przeprowadzenia procesu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)