Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Sądy nie mogą zamykać oczu na argumentację TK

22 czerwca 2026 | Gość „Rzeczpospolitej” | Aleksandra Tarka
autor zdjęcia: mat. pras.
źródło: Rzeczpospolita

Brak publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego nie wyklucza uwzględniania zawartej w nich oceny przez sądy administracyjne przy rozstrzyganiu sporów – podkreśla prof. Antoni Hanusz, główny specjalista w Biurze Orzecznictwa NSA, sędzia NSA w stanie spoczynku.

Spór wokół statusu Trybunału Konstytucyjnego (TK) negatywnie odbija się na całym systemie prawa. Jest wiele spraw, które dotyczą zwykłych obywateli i firm, a orzeczenia Trybunału są dla nich korzystne. Nie są jednak publikowane. Co to oznacza?

Trzeba zacząć od tego, że spór jako uzewnętrzniony etap nieporozumienia lub konfliktu, przejawiający się w polemice między osobami mającymi różne poglądy i oceny rzeczywistości lub zatarg o coś istotnego, jest rzeczą naturalną i nieuniknioną. Natomiast czym innym jest spór prawny. Jest rodzajem sporu, w którym argumenty stron muszą być oparte na obowiązujących przepisach prawnych. Dlatego spór wokół pozycji TK musi przede wszystkim uwzględniać treść art. 7 konstytucji, zgodnie z którym organy władzy państwowej działają na podstawie i w granicach prawa. Dopóki więc nie wzruszy się tak sformułowanego domniemania interpretacyjnego nie można uznać, że konkretny organ władzy publicznej nie działa legalnie, a jego orzeczenia nie wywołują skutków prawnych w granicach przyznanych mu kompetencji.

Jednak status TK jest podważany.

Trzeba podkreślić, że w odniesieniu do TK brak jest w systemie prawa regulacji określających tryb, w którym można zakwestionować legalność jego istnienia, działania i w konsekwencji...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13509

Wydanie: 13509

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij