Fundacja rodzinna w organizacji: ryzyka niewłaściwej reprezentacji
Jednoosobowa fundacja rodzinna upraszcza zarządzanie majątkiem, ale rodzi ryzyka przy zawieraniu umów z fundatorem‑członkiem zarządu. W praktyce łatwo o błąd, którego skutki mogą okazać się dotkliwe.
Fundacja rodzinna od momentu wejścia w życie ustawy z 26 stycznia 2023 r. cieszy się rosnącą popularnością jako narzędzie sukcesji i ochrony majątku rodzinnego. Wbrew jednak nazwie fundacja rodzinna może być podmiotem jednoosobowym – w którym zarówno członkiem zarządu, jak i jedynym członkiem zgromadzenia beneficjentów (odpowiednik zgromadzenia wspólników w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością) jest fundator – i służyć w początkowej fazie akumulacji i reinwestowaniu majątku fundatora. W takim jednak przypadku powstają praktyczne problemy związane z reprezentacją fundacji rodzinnej przy czynnościach z fundatorem-członkiem zarządu, a potrzeba dokonywania takich czynności może się pojawiać stosunkowo często, zwłaszcza w modelu, w którym fundator zamierza dofinansowywać fundację przez wnoszenie dodatkowego majątku.
Dodatkowe pułapki prawne pojawiają się w czasie istnienia fundacji rodzinnej w organizacji – to jest po jej utworzeniu, a przed wpisem do Rejestru Fundacji Rodzinnych, co jest o tyle istotne, że stan Fundacji „organizacji” może trwać aktualnie nawet dwa lata, bo tyle oczekuje się na wpis do Rejestru Fundacji Rodzinnych.
1. Ogólne zasady reprezentacji
Podobnie jak w przypadku spółek kapitałowych, fundację rodzinną reprezentuje zarząd. Zgodnie jednak z art. 63 ustawy o fundacji rodzinnej (dalej „ustawa”) przy umowie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)