Amerykanie się cieszą i martwią
Wygrana 2:0 z Bośnią i Hercegowiną, która zapewniła USA awans do 1/8 finału, wprawiła amerykańskich kibiców w euforię. Czerwona kartka dla Folarina Baloguna psuje jednak świąteczny nastrój.
Zawsze jest dobrze dla turnieju, kiedy gospodarze grają w nim długo. Na razie cała trójka przeszła przez 1/16 finału suchą stopą. Sukces odnieśli Kanadyjczycy i Meksykanie, teraz dołączyli też do nich Amerykanie.
Gospodarze cieszą się nie tylko ze zwycięstwa, które CNN nazwał „historycznym”. NBC dodaje, że to największa mundialowa wygrana na przestrzeni całego pokolenia (Amerykanie ostatnie zwycięstwo w fazie pucharowej odnieśli w 2002 r., pokonując 2:0 Meksyk).
Gospodarze są też zadowoleni, że drużyna pokazała charakter, po tym jak czerwoną kartkę dostał strzelec pierwszego gola Folarin Balogun. Przez ponad 30 minut Amerykanie grali w osłabieniu i nie tylko nie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)