Merz ratuje Niemcy przed zapaścią
Rewolucyjne reformy mają uzdrowić Niemcy kosztem bolesnych ograniczeń docenianego przez pokolenia państwa opiekuńczego.
Pierwszy dzień lipca tego roku ma szansę przejść do historii Niemiec. Właśnie tego dnia wchodzi w życie nowy, okrojony system zasiłku dla bezrobotnych, do tej pory niezwykle hojny. Tego dnia koalicja rządowa zaakceptowała kształt niezwykle istotnego dla przyszłości RFN pakietu reform społeczno-gospodarczych. Chodzi zwłaszcza o reformę podatkową, prawa pracy i ograniczenie słynnej niemieckiej biurokracji. To początek koniecznych, ale bolesnych reform dla części społeczeństwa. Także dla 2,6 miliona niemieckich milionerów, którzy zapewne zapłacą wyższe podatki. W tej statystyce szwajcarskiego banku UBS Niemcy zajmują czwarte miejsce na świecie, za USA, Chinami i Japonią, wyprzedzając Francję czy Wielką Brytanię.
Co zmieni rząd Friedricha Merza?
Zdecydowana większość Niemców żyje od pierwszego do pierwszego, co nie znaczy, że powodzi im się źle, biorąc pod uwagę wysokość kont oszczędnościowych. Nie przeszkadza im to narzekać mimo wysokiego poziomu życia, doskonałych warunków pracy i niezwykle hojnego systemu świadczeń socjalnych. Zdaniem socjologów narzekanie stało się swego rodzaju sportem narodowym. To się zapewne nie zmieni, biorąc pod uwagę program prawdziwie rewolucyjnych zmian rządu Friedricha...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
