Wyścig po ustawę, czyli jak nie tworzyć prawa
W państwie prawa nie powinien wygrywać ten, kto pierwszy dobiegnie do ustawodawcy. Powinno wygrywać racjonalne i sprawiedliwe prawo.
Zanim zadamy pytanie o to, co wydarzyło się 18 czerwca 2026 r., gdy weszła w życie no- welizacja ustawy o radcach prawnych z 15 maja 2026 r. (DzU z 2026 r., poz. 731), warto postawić inne – ważniejsze. Czym właściwie jest prawo w demokratycznym państwie prawnym?
Odpowiedź najlepiej zacząć od tego, czym prawo nie jest – a w każdym razie być nie powinno. Prawo nie jest zbiorem ustawowych przywilejów przyznawanych tym, którzy okażą się skuteczniejsi w przekonywaniu ustawodawcy. Nie jest nagrodą za sprawniejszy lobbing ani zapisem doraźnych sukcesów poszczególnych grup interesu. Jest systemem norm, który powinien być tworzony racjonalnie, spójnie i z poszanowaniem konstytucyjnej zasady równości.
Wspomniana nowelizacja pokazuje, jak łatwo ustawodawca potrafi odejść od tego standardu. I właśnie dlatego zasługuje ona na krytykę – nie z powodów korporacyjnych, lecz systemowych.
Co się właściwie wydarzyło?
Powiedzmy od razu jasno: sama nowelizacja ustawy o radcach prawnych pod względem treści stanowionych nią norm zasługuje na aprobatę. Znowelizowany art. 12 przyznaje radcy prawnemu ochronę przysługującą funkcjonariuszowi publicznemu na zasadach określonych w kodeksie karnym podczas wykonywania czynności zawodowych lub w związku z nimi. W świetle zagrożeń, z jakimi coraz częściej spotykają się prawnicy – agresji fizycznej i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
