Paliwowy armagedon. Putin boi się gniewu wsi
W miarę pogłębiania się kryzysu paliwowego rośnie frustracja Rosjan. Nastroje są najgorsze od dwóch dekad. Kierowcy czekają przed stacjami benzynowymi nawet dobę, staje transport publiczny i wywóz śmieci.
W nocy ze środy na czwartek Rosjanie uderzyli na Kijów, niszcząc domy mieszkalne, zabijając i raniąc dziesiątki bezbronnych cywilów. To kolejna barbarzyńska odpowiedź Kremla na celne ataki Ukrainy w rosyjskie obiekty paliwowe. Uszkodzenie największych rafinerii, magazynów i terminali w połączeniu z masowym eksportem rosyjskiej ropy, by zarobić na rozpętaną wojnę, wywołało w Rosji największy w historii kryzys paliwowy. Kreml nie był na to przygotowany i nie radzi sobie z sytuacją.
Rosja wielokrotnie atakowała ukraińską infrastrukturę energetyczną od czasu agresji w 2022 r., pozostawiając tysiące Ukraińców zimą bez prądu i ogrzewania. Ale dla obywateli federacji były to tylko wiadomości w telewizji. Teraz wojna Putina uderza w miliony Rosjan.
Rolnicy podjeżdżają na zwykłe stacje paliw kombajnami, bo władze zakazały...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)