Narastające problemy KIO powodują opóźnienia w przetargach
Rada Zamówień Publicznych ostrzega, że stabilność systemu rozstrzygania sporów przetargowych jest zagrożona, i apeluje do rządu, by podniósł wysokość wynagrodzeń orzeczników Krajowej Izby Odwoławczej.
Polski system środków ochrony prawnej w przetargach opiera się na szybkim rozstrzyganiu sporów. Krajowa Izba Odwoławcza, zgodnie z ustawowym terminem, powinna wydać wyrok w ciągu 15 dni od wpłynięcia odwołania, właśnie po to, by nie blokować planowanych inwestycji. Przez wiele lat termin ten był dochowywany. Dziś na rozstrzygnięcie czeka się jednak znacznie dłużej. Średnio jeden-dwa miesiące, ale zdarzają się sprawy rozpoznawane z jeszcze większym opóźnieniem.
Powód? Radykalny wzrost liczby odwołań. W 2025 r. wykonawcy wnieśli ich prawie 6 tys., podczas gdy jeszcze w 2019 r. było ich niespełna 2,7 tys. W 2026 r., według szacunków, liczba odwołań może dojść do 7 tys. Oczywiste jest, że obecny skład KIO (dzisiaj to 55 orzeczników) nie jest w stanie poradzić sobie z tak lawinowym wzrostem liczby spraw. Dlatego organizowane są nabory na dodatkowych członków Izby. Tyle tylko, że ostatnie dwa nie pozwoliły nawet na obsadzenie tylu etatów, na ile zorganizowano konkursy.
W...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)