Gdy trzaskają pioruny
Burze przerwały lub opóźniły już dwa mecze mundialu w USA i Meksyku, a według prognoz to nie koniec. Pogoda może też wpłynąć na finał turnieju.
W Polsce wciąż możemy zastanawiać się, czy rozegranie „meczu na wodzie” z Niemcami w 1974 r. z zaledwie półgodzinnym poślizgiem, miało decydujący wpływ na brak naszego awansu do finału mundialu.
W skali całej historii mistrzostw świata pogoda (a konkretnie burze) miała jednak marginalny wpływ na przesuwanie i przerywanie meczów – aż do teraz. Za nami podczas tegorocznego mundialu dwa takie przypadki (ostatni to opóźniony o godzinę start spotkania Meksyku z Ekwadorem w 1/16 finału), ale wiele wskazuje na to, że to nie koniec.
Mecz Francja – Irak w fazie grupowej można nazwać najdłuższym w historii piłkarskich mistrzostw świata. Potężna ulewa nad stadionem w Filadelfii rozpoczęła się w momencie, gdy oba zespoły schodziły do szatni po pierwszej połowie. Przerwa ta okazała się wyjątkowo długa – trwała dwie godziny i jedenaście minut. To de facto czas gry pełnego meczu fazy pucharowej z dogrywką (a nawet rzutami karnymi). Francuzów to nie zatrzymało, w drugiej połowie zwiększyli swoją przewagę nad Irakijczykami z jednego do trzech goli. Co nie znaczy, że była to dla nich sytuacja łatwa. – To był bardzo długi wieczór, spędziliśmy tu mnóstwo czasu. Pod względem psychicznym było to bardzo trudne, bo musieliśmy pozostać skoncentrowani i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
