Słów kilka o historycznych powodach upolitycznienia prokuratury
Umorzenie sprawy „dwóch wież” wywołało powrót dyskusji o niezależności prokuratury. Przypomnę więc, dlaczego trzeba o tym w ogóle dyskutować. Bo „historia magistra vitae est”.
W modelu stalinowskim prokuraturze, jako odrębnej instytucji, powierzono „strzeżenie praworządności”. Chęć odejścia od tego modelu w środowiskach opozycji antykomunistycznej była więc zrozumiała. Problem w tym, jak od niego odchodzono.
Przy Okrągłym Stole nie doszło do porozumienia. Opozycja słusznie uważała, że prokuratura powinna być demokratycznie kontrolowana i zakładała, że łatwiej jej będzie sprawować tę kontrolę poprzez komisje sejmowe, jeśli prokurator generalny będzie ministrem sprawiedliwości, który jest odpowiedzialny przed Sejmem. Ustawą z 22 marca 1990 r. zniesiono więc Prokuraturę Generalną.
Jedynie w trzech spośród siedmiu projektów konstytucji, prokuratura miała mieć umocowanie w ustawie zasadniczej. W myśl projektu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)