Rząd nie zaryzykuje starcia z lekarzami
Donaldowi Tuskowi wystarczy wywołanie kłótni w środowiskach lekarskich, bez finału w postaci reform systemu ochrony zdrowia. Byle odwrócić uwagę od ekscesów w Szpitalu Południowym, do których dochodziło pod okiem polityków jego partii.
Obrazek pierwszy z brzegu. Kanał Zero wykonuje kolejny krok w kierunku rozszyfrowania afery czy może afer w warszawskim Szpitalu Południowym. Opowiada powtarzaną potem przez inne media historię o tym, jak pracownik prosektorium w tym szpitalu instruował lekarza co do oględzin zwłok. Dotyczyło to pacjenta (czy może niedoszłego pacjenta), który zmarł w ubikacji i został znaleziony po czterech godzinach. Instruujący zalecał, aby wpisać do karty zgonu takie dane, aby „nie było syfu”.
Polsat pokazuje komentarz do tej sprawy Jakuba Stefaniaka, PSL-owskiego zastępcy szefa Kancelarii Premiera. To jeden z pojętnych uczniów takich amatorów inwektyw jak Witold Zembaczyński z KO czy Tomasz Trela z Lewicy, wciąż jednak pomniejszy zagończyk, pozostający w cieniu „mistrzów”. Co Stefaniak oznajmia tym razem? „Przez osiem lat rządów PiS było tak samo, albo jeszcze gorzej”.
Wyganianie afery PiS-em
Wypowiedź kuriozalna z kilku powodów. Zastosowana mechanicznie do konkretnej sprawy nie ma sensu. Za PiS takiej afery nie było, ale gdyby była, pewnie tak jak obecna i tak uderzałaby w PO–KO, bo w dużych miastach szpitale są pod jej kontrolą, nie prawicy. Pan minister zastosował mechanicznie schemat, którego go nauczono: na wszystko odpowiadaj: „PiS”. Skądinąd jest w tym groteskowy minimalizm. Skoro było „tak samo”,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
