Po śmierci sobie nie odpoczniesz
A w tej ciszy czekanie na sygnał. Po nim wszystko stanie się jasne. Bezruch przed największym wysiłkiem, do jakiego człowiek jest w stanie zmusić swoje ciało.
Wiele złego dla śmierci i jeszcze więcej dla odpoczynku zrobił autor aforyzmu: „dopiero po śmierci sobie odpoczniesz”. Wieczny odpoczynek nie ma wiele wspólnego z tym ziemskim. W zasadzie uznać go możemy za jego przeciwieństwo. Musi to być czas właśnie niespożytej aktywności – przecież tam, gdzie nie ma czasu, nie ma też i na co czekać. Nie da się niczego odkładać na później. Prokrastynacja nie istnieje, podobnie jak deadline’y. Jest tylko teraz – raz podniesiona w górę kurtyna już nigdy nie opada. Życie i śmierć mają się do siebie jak próba do koncertu; szkic do obrazu.
Gdybyśmy zapamiętywali wszystkie sny, od pierwszej do ostatniej sceny – w ich surrealistycznej złożoności, szybkim montażu i pędzącej łeb na szyję akcji – lepsze, prawdziwsze...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)