Wszyscy winni utraty złota
Nowi piłkarscy mistrzowie świata wynoszeni są do roli bogów olimpijskich, dla pokonanych są męki Tartaru. Los winowajcy przegranego finału mundialu bywa okrutny, przy czym często – nie w pełni zasłużenie.
Po finale mistrzostw świata najwięcej mówi się o zwycięzcach, ale prawdopodobnie to przegrani doświadczają silniejszych i trwających dłużej emocji. Choć często najprostsza i najbardziej prawdziwa odpowiedź na pytanie o powód porażki brzmi: „bo wygrała drużyna lepsza”, to w ramach trawienia bólu po wypuszczeniu szansy na złoto, piłkarzom i trenerom, a już zwłaszcza kibicom i mediom, zdarza się szukać winowajcy.
Najłatwiej obarczać winą sędziego, to schemat znany od meczów najniższej klasy rozgrywkowej, których nie ogląda nikt, aż po finał mundialu, który oglądają wszyscy.Po decydującym spotkaniu mistrzostw świata 2022 w Katarze między Argentyną i Francją eksperci i kibice z całego świata wychwalali Szymona Marciniaka. „Zawsze powtarzam, że perfekcyjne sędziowanie nie istnieje. Ale dziś możemy powiedzieć: nota 10 dla Polaka” – stwierdził Pavel Fernández, ekspert sędziowski dziennika „Marca”. Sam Marciniak cytował też słowa, które przekazał mu w szatni Pierluigi Collina, szef komisji sędziowskiej FIFA, a dawniej słynny włoski arbiter, że po tym finale polska ekipa stała się jego idolami.
A jednak na całym świecie była jedna wioska Gallów, która uważała sędziowanie w finale za złe – Francuzi. Prestiżowy dziennik sportowy „L'Équipe” wystawił Marciniakowi notę 2/10...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
