Odważmy się myśleć
Nie wolno porównywać upowców z wyklętymi? No właśnie wolno, bo na tym polega rozumowanie. Właśnie na porównywaniu. Kto chce nam zabronić porównywać, chce nam zabronić myśleć.
Nie wierz we wszystko, co przeczytasz w internecie” – brzmiał podpis pod zdjęciem Mikołaja Kopernika sygnowany: „Adam Małysz, założyciel Microsoft”. Taki billboard jakiś czas temu miał nas skłaniać do krytycznego myślenia. Z kolei podobno Joseph Conrad miał przekonywać, że jeden z najostrzejszych przejawów ludzkiego intelektu, ironia, wcale nie przechodzi przez ekran urządzeń cyfrowych.
To prawda, szczególnie w internecie wszystko jest dosłowne. Tam wszystko jest jak w wierszu Tuwima o strasznych mieszczanach. „I oto idą, zapięci szczelnie/ Patrzą na prawo, patrzą na lewo/ A patrząc – widzą wszystko oddzielnie/ Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...”.
Więc może to nie tylko cecha internetu, ale naszych nowoczesnych czasów? Że żadna myśl głębsza nie jest w stanie się przebić? Albo że to zbytnio boli, by coś dostrzec bardziej metaforycznie. Bo dziś metafory i porównania są największymi wrogami.
Tu akurat pora i miejsce na osobiste wyznanie: owszem, parę razy sam zbłądziłem. Sam krytykowałem polityków albo inne osoby publiczne za to, że śmiały coś do czegoś...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)