Biurokracja obrośnięta pleśnią
Współczesny horror często nie mieszka już w zamku, lesie ani opuszczonym szpitalu. Mieszka w open space’ie, w tabeli wyników, w zdaniu: „musimy tylko poprawić proces”.
Fiński miniserial „Welfare Warriors” zamienia urząd pracy w nawiedzony dom, a język optymalizacji w źródło grozy. To czarna komedia o biurokracji, wypaleniu i świecie, w którym człowiek znika pod tabelami, procedurami i pleśnią.
Zaczyna się on od zdania, które brzmi jak urzędniczy żart, ale szybko okazuje się zapowiedzią katastrofy. Eelis, pracownik helsińskiego urzędu pracy, mówi przełożonej, że w zeszłym roku miał 400 klientów i po 15 minut dla każdego. W następnym ma mieć już 500, bo tak każe nowy model optymalizacji. Chwilę później skacze z dachu. W wielu serialach byłby to początek dramatu o żałobie albo śledztwa. U Tiiny Lymi staje się początkiem czegoś dziwniejszego: czarnej komedii o instytucji,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
