Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kryptowaluta znikąd. NSA potwierdza: znaleźć można tylko rzecz

31 lipca 2026 | Dodatki Jednodniowe | Robert Nogacki

Przypadek mieszkańca Podkarpacia pokazuje lukę, której polskie prawo nie potrafi wypełnić. Blockchain pozwala każdemu wysłać środki na dowolny adres, ale polskie prawo nie daje odbiorcy niechcianej wpłaty bezpiecznej drogi wyjścia.

radca prawny, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Skarbiec

NSA orzekł, że kryptowaluta nie jest rzeczą, więc w świetle polskiego prawa nie da się jej ani znaleźć, ani oddać jak zguby. Dla przedsiębiorcy z portfelem kryptowalut oznacza to, że niechciana wpłata od anonimowego nadawcy, której przyjęcia nie sposób technicznie odmówić, zostaje na jego rachunku bez procedury wyjścia, za to z ryzykiem blokady środków, podatku 19 proc. od pełnej kwoty przy zbyciu i zarzutów karnych, gdy środki pochodzą z przestępstwa.

Cudze kryptoaktywa na rachunku

Wrzesień 2017 r. Mieszkaniec Podkarpacia, który dwa miesiące wcześniej założył konto na giełdzie kryptowalut, żeby poznać mechanikę tego rynku, otrzymuje wiadomość: na jego rachunku zaksięgowano wpłatę. Jednostki kryptowaluty, których nie kupił, od nadawcy, którego nie zna i którego, jak zapewnia giełda, ustalić się nie da. Znalazł zgubę tam, gdzie nikt niczego nie gubi: na własnym koncie.

Dalej zachowuje się tak, jak nakazywałby podręcznik obywatelskiej staranności. Zgłasza wpłatę na policji, zawiadamia prokuraturę. Gdy jesienią 2017 r. prasa wieszczy pęknięcie bańki, wymienia kryptowalutę na złote i deponuje je na rachunku bankowym, o czym również informuje prokuratora – z perspektywy późniejszych kursów była to decyzja zawstydzająco trafna. Nagrodą jest trzymiesięczna...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13543

Wydanie: 13543

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij