1 sierpnia świętujemy wspólnotę
– W tym roku m.in. zaprezentujemy spektakl oparty na interpretacji poezji Anny Świrszczyńskiej i prozy Mirona Białoszewskiego – mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.
Rozmawiamy właściwie co roku. Czy po 22 latach nie odczuwa pan rutyny?
Nie, dlatego że zawsze nawiązujemy do tego, co aktualnie dzieje się na świecie. W Muzeum staramy się przekładać Powstanie Warszawskie na współczesny język. W tym sensie jesteśmy tłumaczami – opowiadamy o tym, co wydarzyło się 82 lata temu, najbardziej wymagającej grupie odbiorców, czyli współczesnym rówieśnikom ówczesnych powstańców. Rzeczywistość ich zaskakuje, czują się wręcz oszukani i rozczarowani, bo miało być inaczej; obawiają się też wojny.
Jak na przestrzeni dwóch dekad zmieniał się sposób opowiadania o Powstaniu Warszawskim?
Kiedy zaczynaliśmy, nie było rytuałów, które są dziś oczywiste – to m.in. mur z nazwiskami uczestników powstania i pomniki upamiętniające zamordowanych cywilów. Przy czym na samym początku akcent kładliśmy na marzenie o zwycięstwie, a cywile pojawili się w tej opowieści później. Z jednej strony więc opowiadamy o tym, że wartości, które reprezentowali sobą powstańcy, są ponadczasowe, z drugiej – zaczęliśmy pokazywać zniszczenie miasta, ofiarę jego cywilnych mieszkańców. Zmienił się również kontekst – z mitycznej przeszłości na współczesne doświadczenie.
Co to...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)