Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Życie jak film wielowątkowy

31 lipca 2026 | Gość „Rzeczpospolitej” | Małgorzata Piwowar
autor zdjęcia: Maciej Landsberg
źródło: Rzeczpospolita

Mówił, że był chłopakiem znikąd, z chuligańskiej, pełnej przemocy społeczności – o Edwardzie Dwurniku opowiada Łukasz Ronduda, kurator wystawy jego malarstwa w Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Znał pan Edwarda Dwurnika?

Spotkaliśmy się kilka razy. Robiłem z nim wywiad, gdy zbierałem materiały do monografii o duecie artystycznym „KwieKulik”, czyli Zofii Kulik i Przemysławie Kwieku. Dwurnik przyjaźnił się z nimi zwłaszcza w latach 70., co było tematem naszej rozmowy. Z inicjatywy KwieKulik, w 1977 r., powstało wielkoformatowe płótno „Październik 77”, na konkurs ZPAP z okazji 60. rocznicy wybuchu rewolucji październikowej. Obraz namalowali wspólnie z czwórką innych artystów: Danielem Wnukiem, Dorotą Gierzyńską, Teresą Gierzyńską i Edwardem Dwurnikiem właśnie. Przedstawia biegnących ku widzowi twórców. To była zbiorowa kreacja – każdy malował siebie według własnego uznania, starając się jednak, by powstała spójna całość z pozostałymi autoportretami. Ten obraz jest jedynym, który Dwurnik stworzył razem z kimś. Nie licząc, oczywiście, tych namalowanych z Polą, swoją kilkuletnią córką. W mojej kuratorskiej narracji „Październik 77” jest ważnym dziełem, bo powstał we wczesnej fazie twórczości bohatera opowieści. Wystawa „Duma i wstyd” opowiada o pierwszych, najciekawszych dla mnie dziesięcioleciach artystycznego dojrzewania Dwurnika. I pewnie też mniej znanych, bo zazwyczaj Dwurnika kojarzymy raczej z jego późniejszą twórczością, gdy został...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13543

Wydanie: 13543

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij