Mężczyzna z drugiego piętra
Gdyby cały nasz kraj, tak, gdyby cała Polska była jednym wielkim osiedlem „Przyjaźń”,na pewno żyłoby się tu o wiele, wiele lepiej. Ludzie i przyroda, a nad nimi ogromne rosyjskie niebo. Czy to nie jest szczęście?
Firma zajmowała piętra: drugie, trzecie i czwarte. Mężczyzna zajmował pokój na drugim, pierwsze drzwi od toalety za schodami. Mały, ale widok miał imponujący. Warszawskie city, tak mawiał czasem do koleżanek i kolegów, kiedy w restauracji na dwunastym stał w kolejce z tacą, czekając aż dojdzie do kasy.
– Zbudowali już tyle wieżowców, ale Pałac Kultury wciąż jest w centrum i żaden budynek mu nie zagrozi. Może nie wszyscy go lubią, ale mi się podoba.
Mężczyzna, specjalista od BHP, był sympatyczny i lubiany. Firma miała też swój oddział w Krakowie, regularnie tam jeździł i cieszył się bardzo dobrą opinią. Znał się na tym, o czym mówił, tak powszechnie sądzono. Do tego miał spokojny, ściszony ton głosu.
– Na każdym piętrze umieszczono skrzynkę ewakuacyjną – mówił do zgromadzonych któregoś dnia pracowników. – Znajdują się w niej dwa koce gaśnicze, narzędzia, na wypadek, gdyby na przykład zacięły się drzwi lub okno, maseczki ochronne, rękawiczki, latarki-czołówki i oczywiście apteczka, a wraz z nią – staza.
Tu mężczyzna zrobił przerwę i popatrzył na słuchaczy. Upewnił się w ten sposób, że żadna z osób nie ma pojęcia, o czym mówi.
Dlatego spokojnie kontynuował:
– Staza to specjalistyczne narzędzie medyczne służące do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
