Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

Absorpcja, autarkia i granica opłacalności imitacji

08 sierpnia 2026 | Plus Minus | Piotr Arak

Skoro PKB per capita przestaje rosnąć w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii, to czy dalsza konwergencja do poziomu Zachodu w ogóle ma jeszcze sens jako cel strategiczny?

Teza Krzysztofa Mazura o „państwie absorpcyjnym” („Polska z kulą u nogi”, „Plus Minus”, 18-19 lipca 2026 r.) opisuje ostatnie cztery dekady tak, jakby absorpcja była polskim stanem naturalnym, a podmiotowość – ambicją dopiero do wynalezienia. To nie jest jednak spór o coś, czego Polska nigdy nie próbowała. XX wiek dał nam dwa „eksperymenty” w przeciwnych kierunkach, a ich wyniki są bardziej pouczające niż sama dychotomia absorpcja–podmiotowość, bo pokazują, że każdy z modeli zawodzi z innego powodu ekonomicznego.

II Rzeczpospolita była w gruncie rzeczy pierwszym polskim państwem absorpcyjnym. Górnośląski przemysł ciężki: węgiel, stal, cynk, w dużej części znajdował się w rękach kapitału francuskiego, belgijskiego i niemieckiego. Monopol zapałkarski oddaliśmy Szwedom. Stabilizację złotego w 1927 r. przeprowadzono pod nadzorem zagranicznych doradców finansowych, na zasadach bliskich programom Troiki, których doświadczyła Grecja, czy samego Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Pożyczka stabilizacyjna wiązała się z warunkowością i obecnością zagranicznego doradcy przy Banku Polskim. Struktura gospodarki pozostawała w większości agrarna, z niską wartością dodaną eksportu.

Jedynym poważnym wyłomem był Centralny Okręg Przemysłowy Eugeniusza Kwiatkowskiego, uruchomiony w 1936 r. – państwowy, planowy...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Wydanie: 13550

Wydanie: 13550

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij