Czeka nas hamujący wzrost
Szykuje nam się transformacja na wielką skalę. Bez zrywu tempo wzrostu polskiej gospodarki wyhamuje z dzisiejszych około 3,5 proc. do 2–2,5 proc. w perspektywie około pięciu lat – mówi Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku.
Czy po danych z polskiej gospodarki za pierwsze półrocze broni się teza o jej dużej odporności, czy to tylko fasada?
Dane z polskiej gospodarki, szczególnie na tle międzynarodowym, pokazują jej siłę i odporność. Pomimo ostatnich szoków geopolitycznych, również giełda radzi sobie dobrze, a złoty jest stabilny. W sprzedaży detalicznej widać przyspieszenie choćby w przypadku dóbr trwałych, po stronie budownictwa efekty wydatkowania środków z KPO. Wynik PKB w drugim kwartale może być nawet lepszy niż w pierwszym [3,5 proc. r/r – red.].
W najbliższej przyszłości czeka nas prawdopodobnie solidne tempo wzrostu, choć czynników niepewności jest sporo.
A w ujęciu długoterminowym?
Widzę przede wszystkim bardzo dużą zbieżność prognoz ekonomistów. Wszyscy mówimy jednym głosem: czeka nas dosyć stabilny, ale hamujący wzrost w najbliższych latach, inflacja będzie w ryzach, rynek pracy będzie zrównoważony, a stopa bezrobocia bliska historycznie najniższych poziomów.
Jednak w dłuższym horyzoncie obawiam się pułapki średniego wzrostu. Cały czas marzy nam się konwergencja do wyżej rozwiniętych europejskich gospodarek, ale część czynników może temu nie sprzyjać.
Zmienia się struktura gospodarki, zmienia się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
