Fico nie został w UE nowym Orbánem
Słowacja nie przejęła roli Węgier w blokowaniu sankcji wobec Rosji. Ale myślący o kolejnej kadencji premier Robert Fico łatwo poddaje się wpływom Kremla i Chin. A także dystansuje się od Donalda Trumpa.
Robert Fico to najważniejszy polityk Słowacji. Kraj samodzielnie istnieje od 33 lat, odkąd łagodnie, aksamitnie rozwiódł się z Czechami. Z tego 13 lat ma za premiera Ficę. Stoi on teraz na czele czwartego rządu. I nie zamierza na tym kończyć.
Polityczny koniec wieszczono mu osiem lat temu, gdy Słowacją wstrząsnęły wielkie protesty wywołane zabójstwem dziennikarza Jána Kuciaka, w którego tekstach śledczych często występowało nazwisko Ficy. Robert Fico się jednak odrodził. Wygrał wybory w 2023 r., po przeszło trzech latach rządów różnorodnych partii, które łączyła niechęć do jego władzy, utożsamianej przez nie z korupcją i nadużyciami.
W maju 2024 r. Fico stał się ofiarą zamachu. Kilka strzałów padło, gdy rozmawiał i wymieniał uściski dłoni z potencjalnymi wyborcami na głównym placu miasteczka Handlová, gdzie odbywało się wyjazdowe – co symbolizuje troskę o prowincję – posiedzenie rządu. Był w bardzo ciężkim stanie, ale przeżył i wrócił do rządzenia. Zamachowca, który został w kwietniu tego roku skazany na 21 lat pozbawienia wolności, nazwał aktywistą nienawidzącej go opozycji. Sąd nazwał zamach terrorystycznym, ale – jak wyczytał w uzyskanym niedawno uzasadnieniu wyroku dziennik „SME” – nie doszukał się związków zamachowca z przeciwnikami politycznymi premiera.
Poczucie misji i chęć pozostania u władzy
–...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
