Wakacje sądowe
W sądach polskich nie ma wakacji, choć w innych sądach europejskich praktykowane są „wakacje i świąteczne przerwy” sądowe.
Niestety, polskie rozwiązania wciąż odstają od standardów europejskich. Zamiast wprowadzić zmiany w regulaminie sądowym, lepiej utrzymywać fikcje, że sądy działają pełną parą, nawet jeśli setki wydanych wyroków zalegają w aktach, albowiem w okresie wakacji nie ma pracowników sekretariatów sądowych i znacznej części sędziów. Niestety, choć zmieniają się standardy, sądy polskie chyba wciąż nie nadążają za dobrymi praktykami. Ma to oczywiście swoje negatywne przełożenie na funkcjonowanie sekretariatów sądowych, które mimo sezonu urlopowego są zmuszone do pracy w warunkach pełnej efektywności zamiast w trybie dyżurowym. Ma to też negatywny wpływ na pracę sędziego.
W dużych sądach zastępstwo sędziego jest fikcją realizowaną tylko na papierze. Normą jest powrót z urlopu sędziego do sądu, a raczej do szaf pełnych spraw, które wpłynęły podczas jego urlopu, jak też tzw. korespondencji sądowej. W takich warunkach szybko zapomina się o wypoczynku, a po powrocie przez kilka tygodni nadrabia się zaległości urlopowe kosztem jakości pracy i prawa do wypoczynku. Taki system organizacji pracy ma swoje negatywne strony, nie ma w tym logiki, gdyż pełnomocnicy starają się dotrzymać terminów, po czym ich pisma i tak oczekują w sądach na powrót sędziego lub pracownika sekretariatu z urlopu. Dobrą praktyką powinny być ferie sądowe i praca jedynie w systemie dyżurowym, aby dać...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)