Przyjazna klimatowi Europa to biedna Europa
Europa jest rozdarta między ambicjami a możliwościami. Chce mieć etyczny biznes i czystą energię, sprawne systemy emerytalne, publiczną ochronę zdrowia, a zarazem konkurencyjną gospodarkę. A co, jeśli nie da się tego pogodzić? – pyta dziennikarz „Rzeczpospolitej”.
Unii Europejskiej udało się osiągnąć rzecz niebywałą – między 2015 r. a 2025 r. 27 krajów zredukowało swoje emisje gazów cieplarnianych o 17,2 proc., a ich udział w globalnych emisjach spadł z 8 proc. do niecałych 6 proc. Nikt inny nawet nie spróbował podjąć się podobnego zadania. To zasługa m.in. systemu handlu emisjami ETS, modernizacji przemysłu, inwestycji w energię odnawialną, a nawet akcji uświadamiania społeczeństw o wpływie ich działań na środowisko.
Trudno ocenić, jak duży miało to wpływ na ślimaczący się wzrost gospodarczy, który w samej strefie euro wzrósł w tym czasie zaledwie o ok. 16 proc. Bez wątpienia jednak wymogi środowiskowe stawiane firmom, wprowadzane choćby przez dyrektywę o raportowaniu ESG oraz porzucanie tańszych paliw kopalnych, podniosły koszty ich działalności. Koszt 1 kWh energii dla firm w UE wzrósł w tym czasie bowiem o 72 proc., a dla gospodarstw domowych o 39 proc.
Ambitne cele to coś, co Unia Europejska ma doskonale opracowane. Gorzej z ich osiąganiem. Najsłynniejszym tego przykładem jest chyba przyjęta w marcu 2000 r. Strategia Lizbońska, której założeniem było, by Wspólnota stała się w ciągu 10 lat najbardziej konkurencyjnym obszarem gospodarczym świata, i to opartym na wiedzy. Miało to być wyzwanie rzucone głównie Stanom...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
