Skrócenie okresu wypowiedzenia słono kosztuje
Pracodawca nie może dowolnie skrócić okresu wypowiedzenia. Konsekwencją może być obowiązek wypłaty wynagrodzenia, świadczeń zależnych od stażu oraz odszkodowania.
Pracodawcy skracają czas wypowiedzenia umowy o pracę pracownikom z różnych powodów. Najczęściej przyczyną jest nieznajomość przepisów, w szczególności dotyczących specyficznego liczenia daty, w jakiej wypowiedzenie dochodzi do skutku. Czasem takie działania są podejmowane świadomie, gdy dalsze zatrudnianie pracownika nie jest pożądane. Zdarza się też, że szef, skracając okres wypowiedzenia, liczy na oszczędności. Mogą one wynikać zarówno z chęci uniknięcia wypłaty wynagrodzenia za okres, w którym praca pracownika nie jest już potrzebna, jak i z zamiaru uniknięcia świadczeń uzależnionych od stażu pracy, do których pracownik nabyłby prawo przy zachowaniu prawidłowego okresu wypowiedzenia.
Okresy wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony i umowy o pracę zawartej na czas określony są uzależnione od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy i wynoszą:
1) dwa tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż sześć miesięcy;
2)
7
miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej sześć miesięcy;
3) trzy miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej trzy lata.
Terminów wypowiedzenia nie można skracać
Terminów wypowiedzenia firma nie ma prawa skracać. Są jednak wyjątki. Trzymiesięczny okres wypowiedzenia umowy może zostać skrócony, najwyżej do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)