I cnotę stracił, i rubelka nie zarobił
Misja Macieja Berka w Trybunale Konstytucyjnym jest z góry skazana na porażkę.
Ponowny wybuch burzy wokół Trybunału Konstytucyjnego przypomniał mi stare powiedzenie: cnotę stracić, a rubelka nie zarobić. Nie wiem, jakim prawnikiem jest dr Maciej Berek. Nie znam go osobiście. Nie śledziłem jego dorobku naukowego, który krąży po dziedzinach niespecjalnie mnie interesujących, a jednocześnie rzadko potrzebnych w mojej praktyce. Ufam jednak, że dobrym. Odrzucając nieobcy prawnikom narcyzm, założę, że lepszym ode mnie, ale cicho – nie mówcie o tym nikomu.
Nie ma to jednak żadnego znaczenia. Jeżeli idziemy do wyborów z hasłem odpolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego, to nie możemy do niego wybierać osoby, która jest czynnym politykiem. Pomysłodawcy tej kandydatury cnotę więc stracili.
Nie zmienią tego również argumenty, jakie padają na poparcie tego wyboru. Krystyna Pawłowicz oraz Stanisław Piotrowicz też byli czynnymi politykami. Oczywiście, ale na tym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)