Chińskie auta bez polisy w Holandii
Brak części i wydłużający się czas napraw podbijają koszty. Dlatego holenderski ubezpieczyciel wycofał z oferty polisy dla części chińskich marek aut. Polskie nie widzą podstaw do takich działań.
Holenderskie media obiegła wiadomość, że tamtejszy ubezpieczyciel Univé ograniczył ofertę dla kilku marek aut, przede wszystkim chińskich. Wykluczone zostały Hongqi, Changan, Voyah, KGM, Leapmotor, VinFast, Jaecoo, MHero i Omoda. Tylko obowiązkowe OC, bez AC, mogą kupić posiadacze aut Dongfeng, Lucid, Firefly, NIO i Zeekr.
Ubezpieczyciel tłumaczy, że na holenderskim rynku aut dostępnych jest obecnie 88 marek samochodów. Szesnaście z nich pojawiło się tam w ostatnich pięciu latach. Nowe marki stanowią 2,4 proc. nowo zarejestrowanych aut osobowych. Wśród nowych graczy dominują marki chińskie.
– Samochód może wypaść znakomicie w porównaniu na papierze, ale dopiero po uszkodzeniu okazuje się, jak dobra organizacja stoi za daną marką – mówi Henkjan Matthijs z Univé, cytowany w materiale na stronie ubezpieczyciela. – Jeśli brakuje części, wsparcia technicznego i sprawnej sieci napraw, nawet drobne uszkodzenia mogą prowadzić do długiego czasu oczekiwania i nieoczekiwanie wysokich kosztów – dodaje.
Tymczasem – jak wynika z badania na zlecenie Univé – 66 proc. holenderskich kierowców nie ma nic przeciwko zakupowi chińskiego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
