Kredyty ze stopą NBP? Szykuje się rewolucja na rynku hipotek
Rusza debata o propozycji KNF, by kredyty hipoteczne mogły być oparte na stopie referencyjnej banku centralnego. Dla klientów oznacza to m.in. prostszą ocenę oferty banków i większy wybór. Dla samych banków – eliminację ryzyka prawnego. Resort finansów ma obawy.
Obecnie jedyną dopuszczalną możliwością ustalenia zmiennego oprocentowania kredytu hipotecznego jest oparcie go na wskaźniku referencyjnym powiększonym o marżę banku. Komisja Nadzoru Finansowego chce to jednak zmienić. W ramach publicznych konsultacji projektu nowelizacji ustawy o rozwoju rynku finansowego oraz zwiększeniu stabilności finansowej zaproponowała, by hipoteki mogły być oparte również na stopie referencyjnej banku centralnego.
Co zyskają klienci?
Pomysł jest ciekawy i całkiem prosty, a KNF chce przede wszystkim, by klienci mieli większy niż obecnie wybór. Przy kredycie w złotych mogliby zdecydować się na formułę opartą na stopie referencyjnej NBP powiększonej o marżę banku, albo na wskaźniku referencyjnym plus marża, albo na kredyt z okresowo stałą stopą.
Według KNF oprócz szerszej palety produktów, największą korzyścią mogłaby być większa przejrzystość ceny kredytu, a także przesunięcie konkurencji banków na poziom marży.
A co z cenami hipotek? Stopa referencyjna, ustalana przez Radę Polityki Pieniężnej, jest zwykle nieco niższa niż niektóre wskaźniki referencyjne, np. WIBOR 3M, albo wyższa niż POLSTR. – Nie spodziewałbym się jednak, że kredyty staną się automatycznie tańsze lub droższe. Różnica zostanie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
