Kandydatka na nowego premiera?
Ludowcy już teraz widzą ją w fotelu szefa rządu. Politycy KO twierdzą, że to przesada, jednak i tak prognozują, że Magdalena Sobkowiak‑Czarnecka obejmie jakąś ważną funkcję. Wyjaśniamy, kim jest nowa wiceszefowa MON.
– Ma jaja większe niż niejeden facet. Poradziła sobie z SAFE lepiej, niż robił to wcześniej Władysław Kosiniak‑Kamysz, a teraz jako pełnomocnik rządu ds. wzmocnienia odporności państwa ma więcej uprawnień niż którykolwiek z wicepremierów. Kolejnym etapem powinno być powołanie jej na premiera. Ja bym do wyborów nie czekał – mówi „Rzeczpospolitej” Marek Sawicki, były minister rolnictwa i marszałek senior obecnej kadencji. Jest jednym z polityków PSL, którzy otwarcie mówią, że wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak‑Czarnecka powinna zastąpić Donalda Tuska.
Ona sama odcina się od takich plotek. – To tylko spekulacje medialne. Nigdy nie było rozmowy na ten temat. Koncentruję na projektach w MON – mówi nam Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Jednak – jak zdradza nam jeden z posłów KO – rosnące notowania Sobkowiak‑Czarneckiej to nie tylko gra prowadzona przez ludowców. – Regularnie pojawia się na tle ciężkiego sprzętu wojskowego, w towarzystwie żołnierzy, siedzi na uroczystościach tuż obok Donalda Tuska albo zabiera po nim głos. To musi odbywać się za zgodą premiera. On coś planuje – zauważa poseł KO.
Czy Tusk rzeczywiście chce oddać stanowisko szefa rządu Magdalenie Sobkowiak‑Czarneckiej? A może jest szykowana do objęcia innej ważnej funkcji? Oznaczałoby to jedną z najbardziej zaskakujących karier w polskiej polityce. Bo jeszcze dziesięć lat...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
