Cła zamiast pomocy z Brukseli
- Potrzeba 5,5 mld złotych rocznie
Bez konkurencji zagranicznej wieś nie przygotuje się do integracji
Cła zamiast pomocy z Brukseli
Polityka rządu zwiększania ochrony celnej rynku rolnego powoduje, że objęcie polskiej wsi Wspólną Polityką Rolną (CAP) w momencie przystąpienia kraju do UE staje się coraz mniej realne - uważają urzędnicy Komisji Europejskiej i dyplomaci krajów "piętnastki". Ich zdaniem, bez presji importu ogromna większość polskich rolników niewiele zrobi w celu przygotowania się do konkurencji Jednolitego Rynku.
Z trudności uzyskania pełnego zakresu pomocy UE dla wsi tuż po wejściu do UE oraz niekorzystnych skutków jednorazowego, pełnego otwarcia polskiego rynku rolnego na unijną konkurencję z początkiem 2003 r. coraz lepiej zdają sobie sprawę także polskie władze. Wczoraj główny negocjator przystąpienia do UE Jan Kułakowski powiedział w Brukseli, że w części wariantów stanowiska negocjacyjnego, jakie przygotowuje resort rolnictwa, zakłada się wystąpienie o okresy przejściowe od stosowania unijnych rozwiązań. O ostatecznej treści dokumentu rząd ma rozstrzygnąć najpóźniej w ciągu sześciu tygodni.
Cena otwarcia
Unia już wcześniej chciała wymusić na Polsce zgodę na odłożenie, przynajmniej o kilka pierwszych lat po uzyskaniu członkostwa, terminu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)