Koniec historii
Ostatnia polska konstrukcja motoryzacyjna?
Koniec historii
Beskid to robocza nazwa nadana siedmiu przedprototypom samochodu miejskiego, skonstruowanego na początku lat osiemdziesiątych przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej. - Była to przymiarka do samochodu o małym współczynniku kształtu, małej masie i dużej zdolności przewozowej - mówi dr Wacław Hepner z Zakładu Samochodów Politechniki Opolskiej, opiekujący się jedynym sprawnym technicznie i użytkowanym egzemplarzem Beskida.
Miał to być samochód porównywalny klasą z Fiatem 126p, jednak znacznie przewyższał go pod względem walorów użytkowych. Mimo stosunkowo skromnych rozmiarów, pojemność wnętrza tego pojazdu jest porównywalna z Polonezem. Jednobryłowe nadwozie wyposażone zostało w tylne drzwi, pozwalające na wygodny dostęp do bagażnika, który po złożeniu oparcia tylnego fotela można znacznie powiększyć.
Do atutów konstrukcji należy zaliczyć bardzo niski współczynnik kształtu nadwozia (Cx = 0,29). - Mówiło się, że punktem wyjścia do obrysu nadwozia był profil skrzydła szybowca i rzeczywiście, gdyby dokładnie przyjrzeć się, to coś z tego zarysu można by tam odnaleźć - uważa dr Wacław Hepner. Samochód...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)