Obywatel musi mieć dostęp do informacji
Ewa Kulesza, generalny inspektor ochrony danych osobowych
Obywatel musi mieć dostęp do informacji
FOT. MICHAŁ SADOWSKI
Ustawa o ochronie danych obowiązuje już dwa lata, drugą rocznicę swojej działalności obchodzi w kwietniu także generalny inspektor ochrony tych danych. Tyle czasu wystarczy, by można było mówić o pierwszych doświadczeniach GIODO. Jak przepisy te sprawdzają się w praktyce, kto je respektuje, a kto nie chce tego robić?
EWA KULESZA: Najczęściej łamią je firmy prywatne. Np. na wydawcę Reader's Digest skargi napływają do nas codziennie, choć trzeba przyznać, że widoczna jest zmiana w postępowaniu tej firmy. Teraz reaguje od razu, kiedy dana osoba żąda, by zaprzestano przetwarzania je danych, podczas gdy na początku obowiązywania ustawy zwlekała z uwzględnieniem sprzeciwu nawet trzy miesiące. Do biura GIODO ciągle jednak docierają sygnały na niedopełnienie obowiązku informacyjnego przez tę i inne firmy. Wiele skarg dotyczy działającej bardzo ekspansywnie na naszym rynku MediAdress ze Skierniewic. Do prawidłowych zachowań najtrudniej zmusić firmy marketingowe, które zbierają dane, by je później odsprzedawać.
Z kolei banki mają na swym koncie inne przewinienia. Było kilka wypadków wyrzucenia na śmietnik dokumentów, które powinny ulec zniszczeniu, np. wydruków komputerowych...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
