Listy
Bardzo podoba mi się film "Kawaleria powietrzna". Mogłam dzięki niemu poznać codzienne życie żołnierza w koszarach.
Wychowałam się w rodzinie, w której wojsko zawsze otaczano szacunkiem. Nobilitacją każdego chłopaka było "odsłużyć", by stać się mężczyzną. Chłopak, który nie był w wojsku - był "podejrzany", że jest z nim coś nie tak na ciele lub umyśle.
W filmie nie rażą mnie męskie przekleństwa, bo to jest autentyczne. Ale... inne jest znaczenie przekleństwa rzuconego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)