Ofiara rewolucji
Ofiara rewolucji
REMPEX
Do Polski trafia coraz mniej wartościowych ikon. Te najlepsze przemytnicy wolą sprzedawać "na zachodzie", gdzie mogą więcej zarobić.
- Jeszcze 10 lat temu ikony stanowiły w polskich antykwariatach rzadkość i sprzedawały się od ręki. Kupowali je zresztą w większości zagraniczni turyści i dyplomaci. Sytuacja zaczęła się zmieniać, kiedy otworzyła się granica z Rosją. Antykwariaty zapełniły się ikonami, wśród których zdarzały się naprawdę dobrej klasy obiekty - wspomina Andrzej Stec z Desy-Unicum.
Obecnie na rynku przeważają ikony dość późne, pochodzące z ostatnich dziesięcioleci XIX lub początku XX wieku. Większość z nich, wykonana przez anonimowe, prowincjonalne warsztaty, nie odznacza się niczym szczególnym pod względem malarskim. Warto tu wspomnieć, że choć walory...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
