Nie czuję się wynajętym rzemieślnikiem
Nie czuję się wynajętym rzemieślnikiem
: Zastanawiam się, dlaczego dwadzieścia lat temu, nie znając angielskiego i nie mając amerykańskiego zaplecza, zdecydował się pan wyjechać z rodzinnego Tajwanu i przenieść na stałe do Stanów?
ANG LEE: Postawiłem wszystko na jedną kartę, byłem całkowicie zdeterminowany. Od najmłodszych lat chciałem kręcić filmy. Zawsze miałem w sobie przeświadczenie, że po to właśnie się urodziłem, że to jedyna rzecz, którą mogę w życiu robić. Dlatego postanowiłem pojechać do kraju, który uważałem za mekkę filmowców. Zakotwiczyłem w Chicago, gdzie zacząłem studiować anglistykę i reżyserię.
A nie łatwiej byłoby panu zaczynać karierę na rodzinnym Tajwanie i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)