Bardziej przygoda niż plaża
Bardziej przygoda niż plaża
Uczestnicy targów w swych strojach narodowych. Kolejno (górny rząd)) Papua-Nowa Gwinea, Filipiny, Egipt, Kazachstan (dolny rząd), Oman, Francja, Tunezja, RPA
FOT. (C) REUTERS/FABRIZIO BENESH
Tłok, zgiełk, tony prospektów, pokazy wideo, setki kapel, konferencje prasowe, seminaria, dużo szampana, krewetek i oczywiście piwa. Tak wyglądały największe na świecie targi turystyczne w Berlinie. W tym roku przewinęło się przez nie 60 tys. specjalistów od turystyki oraz prawie dwieście tysięcy widzów.
Nie dziwi to, jeśli wziąć pod uwagę, że w roku ubiegłym obroty branży turystycznej na świecie wyniosły prawie pół biliona dolarów. Większość z tej sumy przepłynęła przez 10 tys. firm-wys-tawców na tegorocznych Międzynarodowych Targach Turystycznych (ITB). W tym roku uczestniczyło ich więcej niż kiedykolwiek. Dwie trzecie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
