Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wizjoner czy prestidigitator?

07 kwietnia 2001 | Plus Minus | BM
źródło: Nieznane

AMERYKAŃSKI BAROMETR

Clinton podobno cierpiał na obsesję, by przejść do historii jako najwybitniejszy przywódca USA XX wieku

Wizjoner czy prestidigitator?

RYS. JANUSZ KAPUSTA

BRONISŁAW MISZTAL

z Waszyngtonu

20 stycznia 2001 roku Ameryka pożegnała Williama Clintona. Na niebie nad Waszyngtonem atlantyckie wiatry rozwiały ślady dymu z silników wielkiego biało-niebieskiego boeinga 747, który z bazy wojskowej Andrews wystartował z prezydentem Clintonem, a wylądował po 40 minutach na lotnisku w Nowym Jorku, przywożąc prywatnego obywatela Clintona. Niejeden obserwator zadawał sobie pytanie, czy czterdziesty drugi prezydent był siłą napędową historii, czy też stał się tylko pyłkiem, jaki historia zdmuchnęła na pobocze w chwili, gdy prezydencka ręka przestała spoczywać na walizce z szyframi kodującymi najważniejsze funkcje militarne i komunikacyjne amerykańskiego supermocarstwa.

Odchodzenie w niepamięć historii jest oczywiście elementem kondycji każdego polityka i odczuwali to zapewne i Francois Mitterrand, i kanclerz Kohl, Borys Jelcyn i Lech Wałęsa. Każdy z nich żywił zapewne podobne uczucia niechęci w stosunku do swojego następcy. Każdy z nich pragnął być zapamiętany jako najwybitniejszy polityk w dwudziestowiecznej historii swojego kraju.

Wykorzystany czas, zmarnowane szanse

Ale...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 2285

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij