Jaki humanizm XXI wieku
Stefan Swieżawski, filozof: Nie wystarcza wiedza, konieczna jest mądrość. Potrzebne są: umiarkowanie, męstwo, roztropność i sprawiedliwość
Jaki humanizm XXI wieku
FOT. (C) MACIEJ BRZOZOWSKI/PAP
Rz: Współczesna kultura, mnogość idei i filozofii człowieka sprzyjają - zdaniem wielu - kryzysowi humanizmu. Z drugiej strony - bardzo mocny jest pierwiastek afirmacji świata, człowieka i jego wolności. Czy może to być źródłem optymizmu, także dla chrześcijan?
STEFAN SWIEŻAWSKI: Myślę, że przeżywamy w tej chwili pewne, nazwałbym to, oczyszczenie koncepcji człowieka. To jest coś, na co się bardzo długo czekało. Zawsze powtarzam słowa Nietzschego, który powiedział kiedyś, że chrześcijaństwo stało się, z biegiem czasu, neoplatonizmem dla mas. Co to znaczy? To znaczy, że rozpowszechniła się bardzo dualistyczna koncepcja człowieka: człowiek rozbity na ciało z jednej strony i duszę - z drugiej. Przez to rozbicie została zatracona godność człowieka, która fundowana jest właśnie na jego jedności psychofizycznej. Myślę, że to rozpowszechnione w duszpasterstwie chrześcijańskim, w Kościele wschodnim i zachodnim, dualistyczne traktowanie człowieka - na sposób neoplatoński, wręcz gnostycki, jako duszy zamkniętej w więzi ciała - deformuje wizerunek człowieka.
Ta wizja sprzyja potępieniu człowieka, nie dostrzega w nim...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
