Grupa na zielonej murawie udowodniła
Grupa na zielonej murawie udowodniła
Zaraz po wojnie, bo już w 1945 roku spadło na Polskę kolejne nieszczęście - likwidacja analfabetyzmu. Komuś to przeszkadzało, że dorośli ludzie żyją sobie spokojnie i szczęśliwie. Zmuszono ich administracyjnie, aby się pisać i czytać nauczyli i wyjścia nie mieli. Musieli się nauczyć i przeczytać całą Orzeszkową, Sempołowską i Kraszewskiego całego. Wszyscy byli szczęśliwi, że problem się skończył i nikt nie pomyślał, że on się zaczął wtedy właśnie. Niefrasobliwe przeczytanie przez miliony Polaków tylu książek, choćby samego Kraszewskiego, musiało się na społeczeństwie odbić. Bomba zegarowa tykała i tykała, aż wreszcie mamy pokłosie tamtej nieprzemyślanej decyzji o likwidacji analfabetyzmu. W Polsce wszyscy piszą książki! Szał pisania i wydawania! Wszyscy! Piszą pisarze, których prawdopodobnie czyta z konieczności tylko najbliższa rodzina i ten brak zainteresowania ich twórczością jest tak dotkliwy, że najwyższe władze państwowe zauważają ten problem. Ostatnio pan prezydent dał najbardziej nieczytanym wysokie odznaczenia. Ponad dwadzieścia osób...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

