Z terroryzmem trzeba walczyć nie tylko bronią
Z terroryzmem trzeba walczyć nie tylko bronią
FOT. BARTŁOMIEJ ZBOROWSKI
Prof. dr hab. Adam Rotfeld, podsekretarz stanu w MSZ, członek prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego; dwukrotnie wybrany na stanowisko dyrektora Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem w Sztokholmie (1991-2002).
Po roku 1945, prawie przez pół wieku bezpieczeństwo międzynarodowe w skali światowej zapewniała równowaga sił pomiędzy rywalizującymi blokami. Działania podjęte przeciwko Irakowi po jego agresji na Kuwejt były próbą wprowadzenia w życie systemu bezpieczeństwa zbiorowego zarysowanego w Karcie Narodów Zjednoczonych. Czy nowa percepcja bezpieczeństwa międzynarodowego, która kształtuje się od 11 września 2001 r., będzie temu sprzyjać?
System bezpieczeństwa międzynarodowego nie jest - z reguły - produktem myśli polityków czy mędrców, którzy siadają przy stole i ustalają jego zasady. System bezpieczeństwa odpowiada potrzebom określonego momentu historycznego. Karta Narodów Zjednoczonych przyjęta w San Francisco w roku 1945 wyraża wolę narodów, które były zjednoczone w sojuszu przeciwko Państwom Osi. Zakładano, że sojusz ten będzie trwał również po wojnie. Założenie to było dość naiwne. Różnice interesów między wielkimi...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
