Nagłaśnianie
Nagłaśnianie
W starych słownikach nie ma tego słowa, jest natomiast "nagłośnia", "ruchoma chrząstka zamykająca wejście do krtani w czasie połykania". O ile jednak mało kto wie, że ma taką chrząstkę, z nagłaśnianiem każdy ma do czynienia, bo globalna wioska to także gigantyczny kocioł dźwiękowy. Piosenkarze przywożąc ze sobą 150 ton sprzętu potrafią obsłużyć naraz kilkaset tysięcy fanów. Zresztą nie tylko oni: pochody i defilady w dawnych czasach bywały udręczające także z powodu megafonizacji, choć podobały się niektórym, jak zaświadcza cytat z...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)