Lód w cenie mintaja
- Nagminne staje się sprzedawanie filetów rybnych luzem, zawierających nawet 50 procent lodu. Są to wyroby bez marki, co uniemożliwia identyfikację producenta - mówi Adam Basałaj, prezes Frosty, firmy rybnej z Bydgoszczy.
Przedsiębiorcy, którzy sprzedają wyroby markowe, są przekonani, że tzw. glazura, czyli zamrożona woda na powierzchni ryby, nie powinna stanowić więcej niż kilka procent. Klient musi wiedzieć, za co płaci, tak jak np. we Francji, gdzie firmy zobowiązane są do podawania wagi netto wyrobu. W Polsce takich...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
