Kontynentalna tradycja w żyłach
Joseph Conrad -- pisarz europejski
Kontynentalna tradycja w żyłach
Zdzisław Najder
W ubiegłym roku minęło sto lat od wydania pierwszej książki Conrada, "Szaleństwa Almayera". W ciągu tych stu lat jego reputacja jako wybitnego pisarza podlegała przypływom i odpływom. W Anglii osiągnęła swój pierwszy szczyt jeszcze za życia Conrada, tuż przed I wojną światową. Potem nastąpił spadek zainteresowania; w latach dwudziestych Conrad był wyżej ceniony we Francji, Niemczech i Włoszech niż na Wyspach Brytyjskich. Wroku 1946 Bertrand Russell, przyjaciel Conrada, przepowiadał ze smutkiem jego zapomnienie. Ponowny przypływ uwagi pobudzony został w Anglii przez krytyków i badaczy amerykańskich. Dzisiaj Conrad należy do szczupłego grona niekwestionowanych klasyków, których się nie tylko analizuje, ale i czyta -- podczas gdy wielu pisarzy, przed pół czy ćwierćwiekiem znacznie od niego głośniejszych, przyciąga już tylko specjalistów.
W Polsce, w której Conrad od początku zajmował pozycję szczególną, obserwujemy dzisiaj odpływ zainteresowania jego książkami. Podczas gdy np. we Francji, po niedawnym starannie opracowanym, pełnym wydaniu w znakomitej serii "Plejady" w roku bieżącym, sensację stanowi ukazanie się dwunastu tomów jego dzieł w przekładzie Odette Lamolle -- w naszych księgarniach jego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)